Katolicki Ośrodek Adopcyjny w Warszawie

Weekend Rodzin Adopcyjnych w Broku 2026

Weekend Rodzin Adopcyjnych w Broku 2026

III Weekend Rodzin Adopcyjnych w Broku
Są takie spotkania, po których wraca się do domu z poczuciem wdzięczności. Nie dlatego, że wszystko było idealne, ale dlatego, że było prawdziwe. Taki właśnie był III Weekend Rodzin Adopcyjnych w Broku, który odbył się w dniach 29–31 maja 2026 roku.
Po raz kolejny spotkaliśmy się w miejscu, które sprzyja zatrzymaniu. Las, domki, bliskość rzeki i prostota wspólnego bycia stworzyły przestrzeń do rozmów, odpoczynku i budowania relacji. Dla wielu z nas był to czas, w którym można było odetchnąć, spojrzeć na swoją rodzinę z czułością i zobaczyć, że nie idziemy tą drogą sami.
W programie weekendu znalazły się Eucharystia, wspólne posiłki, spotkania w małych grupach, warsztaty, zabawy rodzinne, ognisko z gitarą i śpiewem oraz wieczorne rozmowy w gronie kobiet i mężczyzn. Nie zabrakło też czasu dla małżeństw — niedzielna Randka Małżeńska była okazją do krótkiego zatrzymania się tylko we dwoje.
Ważną częścią wyjazdu były warsztaty prowadzone przez panią Magdalenę Piórkowską oraz panią Annę Lipską. Dzięki nim mogliśmy porozmawiać o doświadczeniach rodzin adopcyjnych, zatrzymać się nad codziennością i poszukać tego, co pomaga nam budować więzi. Podczas wydarzenia dostępne były również materiały informacyjne Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie, a chętni mogli skorzystać z indywidualnych konsultacji z panią psycholog Anną Lipską.
Dużą wartością tego weekendu było zaangażowanie samych rodzin. Wielu rodziców nie tylko uczestniczyło w programie, ale też współtworzyło ten czas: prowadząc zajęcia, pomagając organizacyjnie, wspierając opiekę nad dziećmi, animując zabawę, muzykę i rozmowy. Dzięki temu weekend nie był gotowym wydarzeniem przygotowanym przez kilka osób, ale wspólnym dziełem całej naszej społeczności.
Dzieci miały swój czas na zabawę, integrację i bycie razem. Dorośli mogli dzięki temu spokojniej uczestniczyć w spotkaniach i warsztatach. To proste rozwiązanie znów pokazało, jak ważne jest tworzenie przestrzeni zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci.
Najcenniejsze były jednak te momenty, których nie da się wpisać w harmonogram: rozmowy przy stole, śmiech przy ognisku, krótkie wymiany zdań między zajęciami, wspólna modlitwa, spojrzenia pełne zrozumienia i poczucie, że ktoś naprawdę wie, o czym mówimy.
Weekend w Broku po raz kolejny pokazał, jak bardzo potrzebujemy takich spotkań. Potrzebujemy miejsca, w którym rodziny adopcyjne mogą być razem bez tłumaczenia wszystkiego od początku. Miejsca, w którym można dzielić się radością, zmęczeniem, pytaniami i nadzieją.
Dziękujemy wszystkim rodzinom za obecność, otwartość i zaangażowanie. Dziękujemy osobom, które pomagały w organizacji, prowadziły zajęcia, wspierały dzieci i dorosłych oraz współtworzyły atmosferę tego weekendu.Wracamy z wdzięcznością i przekonaniem, że to, co budujemy, ma sens.
Do zobaczenia na kolejnym Weekendzie Rodzin Adopcyjnych.
Pozdrawiamy, 
Emilia i Kasia

Wspomnienia

Jestem bardzo wdzięczna za tę inicjatywę rodziców adopcyjnych pod patronatem KOA. Z perspektywy rodzica adopcyjnego mogę powiedzieć, że te Weekendy w Broku to wspaniały czas dla naszej rodziny.
Czas z rodzicami, którzy dokładnie rozumieją z czym się mierzymy, nie musimy za wiele opowiadać, wystarczy zdanie albo spojrzenie i już można usłyszeć "też się z tym mierzymy, też przez to przechodzimy lub przechodziliśmy, wiem o czym mówisz". Przypadkowe spotkania, które nigdy nie są przypadkowe. Wartościowe wykłady i wspaniała wykwalifikowana opieka do dzieci w tym czasie, czas dla małżeństw, czas dla rodziny, zabawy terapeutyczne, których się nauczyliśmy, wygłupy z naszymi dziećmi, ognisko, wieczory w gronie kobiet i wieczór w gronie mężczyzn, wspaniała atmosfera, rozmowy i warsztaty które otwierają oczy- to wszystko sprawia, że wracamy co roku i nie możemy się doczekać kolejnego weekendu rodzin adopcyjnych w Broku ❤️ 
Kasia
Pobyt rodzin adopcyjnych w Broku był dla naszej rodziny wyjątkowym darem. To spotkanie mogło się odbyć dzięki wielu zaangażowanym osobom, które poświęciły swój czas, siły i serce, aby stworzyć przestrzeń pełną ciepła, bezpieczeństwa i rodzinnej atmosfery.  Wracamy z Broku bogatsi o nowe przyjaźnie, cenne doświadczenia i przekonanie, że w tej drodze nigdy nie jesteśmy sami. Każda rozmowa, wspólna modlitwa i chwila spędzona razem umacniały nas oraz przypominały, jak piękna i wartościowa jest droga rodzicielstwa adopcyjnego. Dziękujemy za wszystko i już dziś z radością czekamy na następne spotkanie!
Rodzice
Weekend rodzin adopcyjnych dla nas jest obowiązkowym punktem wśród licznych aktywności. Jest to miejsce spotkania ludzi, których połączyła podobna historia, powołanie, misja. Od początku atmosfera jest świetna pomimo że niektóre rodziny przyjeżdżają po raz pierwszy. Każdy czuje się swobodnie, jak u siebie. Jest to czas spotkania, odpoczynku, bycia razem. Jest miejsce na zabawę, rozmowy, modlitwę. Dla nas i naszych pociech jest też okazją do zawierania nowych znajomości a w przyszłości może również przyjaźni. Ogromne wsparcie otrzymujemy z Katolickiego Ośrodka Adopcyjnego. Każdorazowo towarzyszą nam panie, przygotowując konferencje oraz warsztaty.
Możemy liczyć na rozmowę, porady. Dzięki temu stajemy się lepszymi rodzicami dla naszych wyjątkowych dzieci. Jest to dla nas ogromne wsparcie. Nie brakuje też czasu dla nas małżonków, ten również jest zorganizowany, podczas gdy nasze dzieci są pod dobrą opieką cioć.
Marzena
Jesteśmy rodzicami adopcyjnymi Nikoli lat 12. Już po raz drugi mieliśmy możliwość uczestniczenia w  weekendzie adopcyjnym w Broku… Spotkania z innymi rodzinami którzy mają podobne problemy i radości, wykład pani psycholog p. Ani… praca w grupach. Każdy aspekt podczas tego weekendu był dla nas istotny i ważny, potrzebny dla całej naszej rodziny… abyśmy jeszcze bardziej byli dla siebie uważni. Był to czas dla Nas bezcenny. Na przyszły rok już się zapisaliśmy aby wspólnie otwierać się na siebie i innych podczas weekendu adopcyjnego.                                 
Wiesia i Darek
Dla naszej rodziny Weekend Rodzin Adopcyjnych w Broku był ważnym i bardzo dobrym czasem. Po raz kolejny wróciliśmy z poczuciem wdzięczności, że mogliśmy być tam razem. Cieszymy się, że ta inicjatywa się rozwija. Widzimy, że są rodziny, które chcą wracać, ale pojawiają się też nowe, które dołączają do tego spotkania. To pokazuje, że takie weekendy są potrzebne i mają sens. Dla nas szczególnie ważne było też to, że nasi synowie mogli spędzić ten czas blisko natury, wśród lasu, ruchu i zwykłej dziecięcej radości. Mogliśmy na chwilę oderwać się od codziennych spraw i po prostu pobyć razem jako rodzina.  To dzięki takim chwilom możemy budować dla naszej rodziny nowe, ważne wspomnienia, które zostają z nami na długo. Zawsze wracamy z Broku z wdzięcznością za ludzi, których spotkaliśmy, za dobry wspólny czas i za przekonanie, że to, co tworzymy jako rodziny adopcyjne, warto dalej rozwijać.
Rodzice Kacpra i Gabriela, rodzina angażująca się w organizację weekendu
Już po raz trzeci odbył się Weekend Rodzin Adopcyjnych w Brok-u. Niesamowita atmosfera, zaangażowanie uczestników i Pań z Katolickiego Ośrodka Adopcyjnego pozwoliły mi znowu poczuć się częścią tej wielkiej adopcyjnej rodziny. Nie miało znaczenia czy ktoś jest po raz pierwszy na takim weekendzie czy po raz kolejny bo wszyscy czuli się tam jak w domu. Atmosfera życzliwości i tego że łączyły nas podobne troski i radości spowodowała że czuliśmy się ze sobą tak dobrze. Cieszę się, że po raz kolejny mogłam współorganizować to wydarzenie. Widzę ile dobra przynosi ono w mojej rodzinie i w rodzinach pozostałych uczestników. Cieszę się że takie weekendy stały się już coroczną tradycją i z wielką radością podejmujemy się organizacji tego weekendu bo jest ono potrzebne a tak mało jest w Polsce inicjatyw dedykowanych rodzinom adopcyjnych. Więc tym bardziej cieszę się, że Katolicki Ośrodek Adopcyjny objął patronat nad tym wydarzeniem. Wspólnymi siłami tworzymy przestrzeń dla rodzin adopcyjnych, do której chce się wracać.
Katarzyna mama Faustynki ( współorganizatorka Weekendów Rodzin Adopcyjnych)
Moje kilka zdań o wrażeniach z weekendu w Ośrodku:
Obserwacja 1 – aktywność rodziców. 
Jestem pełen podziwu, że wśród rodzin mamy tak zaangażowane i zorganizowane małżeństwa. Całe przygotowanie i przeprowadzenie wydarzenia, wzięcie za nie odpowiedzialności angażuje dużo pracy i wysiłku. To budujące widzieć taką postawę ludzką, po prostu ludzką nawet pomijając sam kontekst grupy adopcyjnej. To imponujące, dzięki takim osobom ten świat jakoś się trzyma na nogach:)
Dotyczy to też wsparcia i zaangażowania Pani Ani i Pani Magdy
Obserwacja 2 – wykłady dla rodziców. 
Bardzo cenię wiedzę psychologiczną i pedagogiczną Pań z Ośrodka. Wykłady były super, podejmowały wiele praktycznych wyzwań z którymi każdy się styka. Okazuje się, że tematy z którymi osobiście mierzyłem się/mierzę, analizowałem i zgłębiałem są bardzo powszechne i u większości rodziców wygląda to bardzo podobnie. Schematyczne i podobne są zachowania dzieci, schematyczne i podobne są odruchy i emocje rodziców. Wykłady dały nowe pomysły, ugruntowały też kilka wypracowanych postaw. Czasem też były słodką pożywką dla mojej próżności, bo jeszcze kilka lat temu nie mógłbym nic powiedzieć o tych zagadnieniach, a teraz już całkiem sporo. Wychodzi na to, że nikt tak jak dziecko nie potrafi wychować dorosłego człowieka.
Obserwacja 3 – ksiądz.
Bardzo ciekawa postać. Dużo energii i jakiejś wewnętrznej radości życiowej. Skąd on ją bierze? Zapytać miałem – zapomniałem. Fajnie jest zobaczyć autentycznego duchownego, który schodzi tak blisko ludzi, potrafi funkcjonować bez fasady patosu i wyniosłości. Imponujące jest jak potrafi działać operacyjnie u podstaw:) Z duchownym tego kalibru można by rozmawiać długo.
Obserwacja 4 – historie.
Wieczór męski dał sporo obserwacji, możliwość uzyskania wielu innych perspektyw. Te wszystkie historie życia nie są usłane różami, a ludzie to niosą bez jakiegokolwiek grymasu zniechęcenia i idą do przodu jak czołgi.
Obserwacja 5 – dzieci.
Ładnie było widać integrację dzieci, różnice w ich zachowaniu i postawie pierwszego i kolejnego dnia. Różnice w zachowaniach w zależności od wieku. Pod koniec drugiego dnia przypominało to coś w rodzaju kolonii 🙂 
Obserwacja 6 – interakcje.
Jestem raczej introwertyczny, bardzo ciekawym doświadczeniem jest wrzucanie siebie w takie nowe sytuacje, gdzie większość to nowi nieznani ludzie, którzy do tego wszystkiego jeszcze rozmawiają.
Bezlitośnie przyjemnie jest obserwować balansowanie u bram swoich granic;) 
Ciekawie jest widzieć różne rodzaje osobowości i zachowania w grupie.
Obserwacja 7 – kawa.
Jak się okazuje to bardzo istotny element, dobrze że była dostępna i jej głód w oczach w okolicach godziny sjesty dostrzegłem u wielu osób:)
I tą mistyczną siódemką chyba zakończę. Dzięki.

pozdrawiam
Łukasz Anonim 😉
Przejdź do treści